Kumięga górską mistrzynią Polski, Marzec ze srebrem

by Sie 28, 2017

W ostatni weekend sierpnia w Wysowej Zdrój odbyły się Górskie Szosowe Mistrzostwa Polski. Na selektywnej trasie biało-czerwoną koszulkę mistrzyni Polski w juniorkach wywalczyła Karolina Kumięga, natomiast w juniorach młodszych Adrian Marzec sięgnął po srebrny krążek.


W pierwszy dzień do zmagań przystąpiła męska część peletonu, od juniora młodszego po elitę. Trasa składała się z okrążeń oraz 20- kilometrowego dojazdu do mety, która znajdowała się na szczycie podjazdu. Na dystansie 75 kilometrów rywalizowali juniorzy młodsi, a wystartowało ich aż 122. Pośród licznego peletonu znalazła się czwórka reprezentantów TKK Pacific, Adrian Marzec, Konrad Kołodziejski, Bartosz Małkiewicz i Daniel Śliwka. Na najdłuższym podjeździe rozciągnięta grupa wciąż wspólnie pokonywała trudności trasy, dopiero po zjeździe z rundy udało się zmienić układ wyścigu. Wtedy to od peletonu oderwało się 7 zawodników, w tym Torunianin Adrian Marzec. Podopieczny trenera Mariana Krycha próbował także samotnej akcji, ale niestety został złapany przez rywali i walka o medale rozegrała się z grup harcowników. Marzec pomimo wcześniejszej akcji, zatrzymał jeszcze nieco sił na finisz i sięgnął po srebrny krążek, ulegając jedynie Jakubowi Byczkowskiemu (UKS Moto Agbud Jelcz-Laskowice).

Tego samego dnia na starcie pojawiła się kategoria juniorów, którzy rywalizowali już na nieco dłuższym dystansie 100 kilometrów. Mocne ściganie rozpoczęło się od pierwszej rundy, kiedy to na jednym z podjazdów peleton podzielił się na kilkuosobowe grupki, a w czołowej znaleźli się Dawid Migas i Piotr Klimkowski. Na prowadzenie wysunął się Jan Łamaszewski (UKS Mróz Colnago Jedynka Kórnik), a nasi juniorzy wciąż jechali w niewielkiej grupce pościgowej. Niestety zawodnika z Kórnika nie udało się już doścignąć, ale sytuacja za nim dynamicznie się zmieniała. Goniąca grupka podzieliła się, a swojej szansy na medal zaczął szukać zawodnik Pacificu Dawid Migas, ruszając w akcję z Wojciechem Bystrzyckim (UKS Mróz Colnago Jedynka Kórnik). Niewiele przed metą dojechał do duetu Filip Maciejuk (Mostostal Puławy) i walka o medal robiła się co raz to cięższa. Ostatecznie srebrny medalista mistrzostw Polski z Gdańska, Dawid Migas zakończył swój start na 5. pozycji.

Niedzielny poranek przywitał elitę kobiet, orliczki i juniorki słoneczną pogodą i już od godziny 10:00 panie rywalizowały o medale górskich Mistrzostw Polski. Podobnie jak juniorzy, seniorki zmagały się z dystansem 100 kilometrów. Już na pierwszej rundzie odjechały dwie zawodniczki z MAT Atom Deweloper, Aurela Nerlo oraz Ewelina Szybiak. W wyścigu pań sytuacja bardzo szybko się zmieniała, na wspinaczkach peleton się dzielił, po czym na płaskich odcinkach znowu łączył. Fitnesski zabierały się w kolejne akcje, chcąc dogonić ucieczkę, jednak bezskutecznie. Na metę wpadła samotna Aurela Nerlo wygrywając jednocześnie rywalizację w elicie, jak i U-23. Najwyżej sklasyfikowaną zawodniczką z Torunia była mistrzyni Polski Karolina Karasiewicz, zajmując 9. miejsce w open. Natomiast w samej kategorii orliczek Karolina Perekitko zajęła 6. lokatę.

Rywalizacja juniorek przez pierwszą część wyścigu była dosyć spokojna. Zwarty peleton przemierzał dystans w równym tempie i dopiero na drugiej rundzie rozerwał się. Z przodu pojawiła się 6- osobowa ucieczka, a w niej Torunianka Karolina Kumięga. Przez cały pozostały dystans było widać, że najmłodsza z Fitnessek jest jedną z najsilniejszych tego dnia. O złoty medal na finiszu walczyło 5 kolarek, ale najszybsza na wymagającym finiszu była właśnie Kumięga, zdobywając biało-czerwoną koszulkę i tytuł Górskiej Szosowej Mistrzyni Polski.

Do startu w Górskich Mistrzostwach Polski podchodziłam ze spokojną głową. Wiedziałam, że jestem naprawdę dobrze przygotowana. Wcześniejsze zgrupowanie w Karkonoszach dało rezultaty. Miałyśmy do pokonania 75 kilometrów, ale już na drugiej rundzie uformowała się 6- osobowa ucieczka. Wszystkie zgodnie współpracowałyśmy i powiększałyśmy przewagę. O tym, do kogo trafi tytuł Mistrzyni Polski zadecydował zacięty finisz, który wygrałam z Eweliną Sikorą (WLKS Krakus). Jestem niezmiernie szczęśliwa, bo to mój pierwszy mistrzowski tytuł. Szczególne podziękowania należą się mojemu trenerowi Leszkowi Szyszkowskiemu, który świetnie mną pokierował w tym sezonie i to dzięki niemu byłam w tak świetnej dyspozycji. Dziękuję również naszej niezawodnej obsłudze klubowej i mojej drużynie, która cały czas we mnie wierzyła, ale także wszystkim sponsorom: firmie Pacific i prezesowi Wojciechowi Sobieszakowi, miastu Toruń, województwie Kujawsko-Pomorskie, Shimano, Giant, Quest, Pani Annie Frelik z Auto-Frelik, Lipiński Transport, Salon Rowerowy Kwiatkowski, Hotel Filmar oraz mediom – mówi Karolina Kumięga.